25 stycznia 2010
Kategoria: Design| Przedmioty
Nad tym gdzie zaczyna i kończy się prawdziwa sztuka, zastanawialiśmy się w trakcie artykułu o kontenerze Mirosława Bałki. Tym razem trafiliśmy na coś co ogólnie budzi w nas mieszane uczucia. Jest to najnowszy model Mercedesa SL600, który został pokazany publicznie podczas Tokyo Auto Salon 2010. Podobno do wyprodukowania obu modeli (jest wersja złota i srebrna) użyto 300 000 tys. kryształów Swarovskiego. Nie podano ceny auta, ale dla nas jakakolwiek by ona nie była, jest zbędnym wyrzucaniem pieniędzy.
Oczywiście na poniższych zdjęciach auta robią niesamowite wrażenie, nie można im też nic zarzucić pod kątem samego designu, aczkolwiek w dobie tzw. kryzysu, który podobno szczególnie odczuła branża mieszkaniowa i motoryzacyjna, fakt skonstruowania takie auta budzi wątpliwości.






Na pewno osiągnięto jednak zamierzony efekt – zwrócono uwagę publiczności i mediów na całym świecie.
Nam nasuwa się jeszcze tylko jedna myśl – będąc właścicielem takiego “jeżdżącego salonu jubilerskiego” trzeba posiadać solidne ubezpieczenie. No bo co w momencie gdy mamy nawet delikatną stłuczkę, a kryształy latają jak oszalałe po ulicy:)
W listopadzie opublikowaliśmy pierwszy artykuł z serii 3d StreetArt. Tym razem jego kontynuacja, gdyż...
Czym jest sztuka i design? Ilu artystów, projektantów, ludzi, firm, tyle zapewne definicji i sformułowań...
Barcelona to miasto, które budzi podziw i fascynacje. Kto raz miał okazję zobaczyć budowle wzniesione...
Już po raz drugi Łódź Art Center we współpracy z Narodowym Centrum Kultury zaprasza do udziału...
1 odpowiedź do wpisu Mercedes w kryształach Swarovskiego
Trackbacks
|
11 marzec 2010 o godz. 15:57
Oceń komentarz:
0
0